Przy suto zastawionych stołach spotkaliśmy się, aby złożyć sobie wielkanocne życzenia. Jak co roku, nie obyło się bez śpiewów i dowcipów. Kolejni Arkoni przybywali na kwaterę kilka godzin. Piękna pogoda, pierwsze wiosenne promienie słońca i mile łechcące powiewy wiatru „wyprosiły” Arkonów przed kwaterę. Tam biesiada trwała dalej. Elegancko, jak zawsze… Parafrazując Antoine de Saint-Exupéry’ego: “Trzeba troskliwie osłaniać kufle, powiew wiatru może wygazować piwo…“
Jajko arkońskie
8 marca 2008
