…wbrew pozorom to nie myszka, jak uświadomił zaskoczonym humanistom kol. Paweł Zarzycki. Krzem, tranzystory, bramki i procesory zostały pokrótce omówione przed gronem zafascynowanych kolegów, którzy z parującymi głowami doceniali nauki techniczne i ich osiągnięcia. Wiceprezes sprawnie zdmuchnął mgiełkę tajemnicy… Znając sposób “myślenia“ tajemniczego szumiącego pudła, teraz możemy nie dopuścić do realizacji scenariusza “Matrixa“. W pewnym momencie wybuchła nawet dyskusja o sposobie kasowania danych z płyt CD-RW, w której czynny (i owocny, ku zaskoczeniu pozostałych zebranych) udział wziął niepozorny archiwista z SGH. Bez przesadnego optymizmu można stwierdzić: wiedza_Arkonow++;
Ad vocem: Może i w komputerze są jakieś krzemy, ale w monitorze na pewno ktoś siedzi..