Z wizytą w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 2

20 kwietnia 2008

Wczesnym niedzielnym popołudniem przed wzorcową Jednostką Ratowniczo-Gaśniczą nr 2, czyli mówiąc kolokwialnie remizą w warszawskich Włochach zebrała się wcale liczna, biorąc pod uwagę atrakcje ubiegłej nocy, reprezentacja Rodziny Arkońskiej.

Warto odnotować, że było z nami, aż sześcioro spośród jej najmocniej nieletnich przedstawicieli. Zwiedzanie zaczęło się od krótkiego wstępu nt. historii jednostki, którą przybliżył nam st. bryg. Pan Marian Bielecki, prywatnie ojciec naszego kolegi Piotra. Po teorii przyszedł czas na praktykę. Przeszliśmy do garażu, gdzie zaczęły się prawdziwe atrakcje. Dzieciom najbardziej spodobała się możliwość wsiadania do wozów. Co ciekawe, filistrówny okazały się śmielsze i wyraźnie chętniej siadały za kierownicą ogromnych pojazdów. A może po prostu filistrowicze, jako młodzi dżentelmeni nie chcieli Paniom odmawiać tej przyjemności. Po obejrzeniu aktualnego wyposażenia przeszliśmy do części muzealnej. Stały tam pięknie odrestaurowane wozy z lat 80, 60 a nawet liczące sobie sto lat ręczne pompy strażackie…

Być może po Balu nie było łatwo wstać tak wcześnie, ale z pewnością było warto. Jeśli ktoś przespał to spotkanie naprawdę ma czego żałować.