Przy nieoczekiwanie fantastycznej pogodzie spotkaliśmy się w gronie Rodziny Arkońskiej w Kampinosie, by upiec kiełbaskę, poganiać z piłką, a nawet pouczyć się niełatwej sztuki żonglerki. Dla starszych mecz w piłkę nożną (zakończony porażką młodzieży na rzecz reprezentacji ZFA), dla młodszych - wycieczka do pobliskiego muzeum, słowem - zabawa jak ta lala. Humory dopisywały, a o kolejnym sukcesie arkońskich pikników niech świadczy choćby “inicjatywa piknikoorganizacyjna” wychodząca od coraz to nowych osób. Było pycha.
Piknik arkoński w Kampinosie
3 października 2010