W ostatni weekend listopada pojechaliśmy grupą aż 12 Arkonów do Estonii na komersz 114-lecia naszej zaprzyjaźnionej Korporacji Akademickiej Vironia. Pomimo niemałych problemów podczas podróży udało nam się dotrzeć w komplecie do Tartu.
Komersz przebiegł bardzo sprawnie. Widać, że Estończycy potrafią organizować tak wielkie wydarzenia, a magister cantandi fantastycznie prowadził śpiew na sali pełnej Korporantów. Warto zaznaczyć, że prezent, jaki podarowaliśmy Vironom zrobił nawet na tak liczebnej Korporacji bardzo duże wrażenie i wywołał okrzyki zachwytu.
Po części oficjalnej i nieoficjalnej udaliśmy się na kwaterę Vironii, na której kontynuowaliśmy długie rozmowy z naszymi estońskimi przyjacółmi oraz kosztowaliśmy tamtejszych trunków. Niektórzy noc zakończyli chodząc po barach i zwiedzając piękne miasto Tartu po nocy inni dalej bawili na kwaterze, a jeszcze inni w jeszcze innym miejscu popijali estońskie alkohole.
Dzień po komerszu, z samego rana, udaliśmy się na kwaterę Vironów, gdzie niektórzy jeszcze dosypiali długą noc, a pozostali ją jeszcze kontynuowali. Myśmy poszli na saunę oraz zjedli śniadanie. Niestety musieliśmy zacząć się powoli zbierać do drogi powrotnej, żeby w poniedziałek rano można było stawić się do pracy. Podróż, tak samo jak noc poprzednia przebiegła bardzo wesoło, a co najważniejsze bezpiecznie, aż do samej Warszawy.
Należy podkreślić, że bardzo nam miło było podróżować wraz z 5 Kolegami z skartelowanej Welecji, z którymi odbyliśmy tę fantastyczną wyprawę dwoma dużymi busami.
Podsumowując, można na pewno powiedzieć, że kolejny już raz nasz wyjazd do Vironów, każdy z nas będzie wspominał bardzo przyjemnie, zarówno godziny spędzone na miejscu jak i te w samochodzie lub na stacji benzynowej w środku nocy.
Brawa należą się kierowcom, którzy bezpiecznie dowieźli całą ekipę w obie strony.
