W kolejny wtorek zebraliśmy się, aby wysłuchać prezentacji Kolegi Igora Białoruckiego (cetus 2012) na temat symboliki architektury chrześcijańskiej. **Olderman **cetusu 2017 opowiedział nam o przepaści semantycznej, jaka dzieli ludzi żyjących obecnie z budowniczymi wielkich katedr.
Symbole zawarte w świątyniach dawnych czasów niestety są już dzisiaj nie zrozumiałe. Natomiast, ucząc się tego języka, jesteśmy w stanie odkryć bogate treści, które rozwijają nasza wrażliwość na treści przekazywane przez religię. Postrzegana w dużym uproszczeniu tzw. Biblia Pauperum, nie była tylko kolorowymi obrazami dla niewykształconego ludu. Świątynie w swoje geometrii przestrzennej, konstrukcji, ornamentyce, relacji wzajemnej elementów oraz w samym procesie fundowania i orientowania wyrażały złożone kwestie kosmologiczne i teologiczne. Dla osób potrafiących odczytać ten język była to swoista modlitwa zaklęta w kamieniu.
Przechodząc przez epoki historyczne aż do współczesności zdaliśmy sobie sprawę, że to był zaledwie wstęp do poznania piękna sztuki architektury chrześcijańskiej. Po wykładzie oddaliśmy się dyskusjom w czasie kuluarów. Dały one niezbędny zastrzyk energii do stoczenia boju z nadchodzącą sesją.